Medycyna (medycy) narzędziem zbrodni i terroru
Prawdziwą twarz współczesnej medycyny oraz tak zwanych medyków poznaliśmy podczas„pandemii” covid-19. Przypomnę, że tak zwani „lekarze” wymordowali w czasie „pandemii” ok. 250 tysięcy Polaków, za co rząd III Rp wypłacił im ok 7 mld zł, wcześniej zapewniając im bezkarność sejmową ustawą!
Ta zdemoralizowana do szpiku kości grupa zawodowa wraz z politykami stanowi obecnie największe zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli Polski i świata!
Poniżej zamieszczam wywiad z Del Bigtree w którym udowadnia on, że zbrodnia i terror uprawiany przez medyków ma zasięg ogólnoświatowy i jest inspirowany z tego samego źródła!
NAJWAŻNIEJSZA
SPRAWA NASZEGO ŻYCIA - Del Bigtree
Polscy naukowcy powinni na
polskich dzieciach porównać bezpieczeństwo podawanych im szczepionek.
Nie ufać propagandzie koncernów i ich komiwojażerów w różnych
przebraniach
Z Delem Bigtree, jednym z najbliższych
współpracowników Roberta F. Kennedy’ego jr, ministra zdrowia
USA, byłym szefem medialnym jego kampanii prezydenckiej, laureatem
Nagrody Emmy za talk show o medycynie "The Doctors",
producentem filmów "Vaxxed" i "Niewygodne badanie",
liderem ruchu ICAN (Informed Consent Acion Network), rozmawia Maciej
Pawlicki
Po co przyjechałeś do Polski?
Del
Bigtree: By mówić o rosnącym zagrożeniu utraty wolności, które
dotyczy nas wszystkich - nas w USA tak samo, jak was w Polsce.
Globalna próba pozbawienia nas wolności jest realizowana przez system
ochrony zdrowia. Widzieliśmy gwałtowne przyspieszenie tej operacji
podczas pandemii COVID, gdy zakazywano nam poruszania się,
pracowania, nawet normalnego oddychania. W USA szczepień odmówiło 30
proc, w Polsce 50 proc. ludzi, czyli wasz poziom samodzielnego
myślenia sprawił, że połowa nie poddała się hipnozie wylewanej przez
media. A wystarczy 15 proc., by zmienić system, możecie więc dokonać
cudów.
Podczas tzw. pandemii jednym z głównych oponentów
wobec covidowego terroru był Robert F. Kennedy jr. A potem
wystartował w wyborach na prezydenta USA. Byłeś szefem medialnym jego
kampanii, kreując wizerunek kandydata i broniąc go przed atakami.
Jakie były wasze główne zadania?
RFK powiedział
nam, że wystartuje z tego samego powodu, z którego startował jego
ojciec. Nie oczekiwał, że wygra, ale chciał mówić ludziom prawdę.
Jego ojciec, gdyby nie został zastrzelony, pewnie zostałby
prezydentem. Dziś jego syn podobnie widzi swe zadanie. Nasz kraj jest
obecnie poddany interesom korporacji. Zdecydowaliśmy się na
opuszczenie skorumpowanej Partii Demokratycznej, Bobby wystartował
jako kandydat niezależny, zdobył 20 proc. poparcia. Po zamachu
zadzwonił do Trumpa z wyrazami solidarności, a Trump powiedział:
"Wspaniale walczysz, ale nie wygrasz, a wsprawie zdrowia nikt
nie zrobi tego lepiej niż ty, dołącz do nas". Ogłoszenie tej
decyzji to jeden z konicznych momentów w amerykańskiej polityce -
rywale łączą siły, by zrobić coś dobrego dla swego narodu.
Jak
to się stało, że RFK, podczas pandemii tak poniewierany,
marginalizowany, wyśmiewany, manipulowany, także w Polsce, został
zaakceptowany na jednym z najważniejszych stanowisk rządu USA?
RFK
był znienawidzony przez koncerny farmaceutyczne, posłusznych im
polityków i media. Mówił, że zbliżamy się do państwa totalitarnego,
technologia umożliwia całkowite śledzenie, więzienie, które dla nas
budują, będzie bezwzględne i perfekcyjne. Miliony ludzi się obudziło
i spostrzegło, że to nie RFK oszalał, lecz świat. Zrozumieli, że
nasze prawa mogą zostać zdeptane w jednej chwili pod byle pretekstem.
Kennedy stał się inspiracją dla tych, dla których wolność jest ważna.
Jeśli wolność nie jest najważniejsza także w trudnych czasach, to nie
istnieje. RFK nigdy nie zostałby sekretarzem Departamentu Zdrowia,
gdyby nie COVID. Dopiero on uświadomił ludziom, jak ważne jest, by na
tym stanowisku był człowiek odważny, dociekliwy i niezależny. Trump i
Kennedy, znienawidzeni przez korporacje i media, dzięki mediom
społecznościowym, dzięki głosowi narodu, objęli dwa najważniejsze na
świecie stanowiska w kwestii zdrowia.
Dlaczego zdecydowałeś
się robić film o "badaniu"? Przecież badanie to w nauce coś
oczywistego, banalnego.
Tak, ale mowa o najważniejszym
badaniu, które powinno być wykonywane dla dobra naszych dzieci, dla
dobra gatunku ludzkiego - badaniu, które jest zwalczane, ukrywane i
zakazywane na całym świecie. W USA mamy najbardziej chore dzieci w
historii i w wolnym świecie. 57 proc. naszych dzieci cierpi na co
najmniej jedną chorobę przewlekłą. W latach 80. było to 12 proc. To
największy upadek zdrowia w historii. Co go powoduje? Nie genetyka,
geny nie ewoluują tak szybko. Film "Vaxxed" był o
szczepionce MMR i autyzmie. Jeździłem z nim po USA, przeprowadziłem
ponad tysiąc wywiadów z ofiarami szczepionek, cierpiącymi nie tylko z
powodu autyzmu. Przychodzili rodzice, których dzieci umarły po
szczepionce na grypę, były sparaliżowane po Gardasilu czy szczepieniu
przeciw HPV oraz wielu innych.
Wciąż słyszymy, że
szczepionki są "bezpieczne i skuteczne".
Nie
obchodzi mnie kwestia skuteczności, obchodzi mnie to, na jakiej
podstawie uznajemy, że są bezpieczne. Widzę ten ocean nieszczęścia,
ocean skutków ubocznych i zrozpaczonych rodziców, którym mówi się, że
oszaleli, a ich dziecko zachorowało z innego powodu niż przez jeden z
kilkudziesięciu preparatów, które mu wstrzyknięto. A w nich żywe
wirusy, bakterie, tkanki martwych płodów, metale ciężkie, rtęć,
aluminium. Jak to jest, że są takie bezpieczne?
Kiedy
nastąpił tak gwałtowny wzrost liczby szczepień?
Kluczowa
była ustawa Vaccine Injury Act, która zwalniała producentów z
odpowiedzialności za efekty uboczne szczepionek. Podpisał ją Ronald
Reagan w 1986 r. Producenci przekonali go, że płacą tak ogromne
odszkodowania za skutki uboczne, że nie zarabiają na szczepionkach.
Odtąd odszkodowania ofiarom płacą podatnicy. W sprawie leków można
pozywać producentów, w sprawie szczepionek - nie. Odtąd liczba
szczepionek wystrzeliła, dodano kilkadziesiąt nowych. Wtedy nastąpiła
eksplozja chorób alergicznych, immunologicznych
ineuropsychiatrycznych. Nagle na całym świecie ludzkie systemy
odpornościowe, zamiast chronić nas przed zagrożeniami i
zanieczyszczeniami zewnętrznymi, atakują nas - atakują trzustkę,
powodując cukrzycę, atakują mięśnie, powodując zapalenia,
stwardnienie rozsiane i wiele innych. Musimy zrozumieć powody
rozregulowania naszej odporności. Żaden inny ssak nie przechodzi
takiego kryzysu swego ciała, tylko ten najmądrzejszy.
A
może przyczyny są inne?
Mówią mi: "Skąd wiesz, że to
nie fluor, który dodają do wody czy past do zębów, herbicydy i
pestycydy, które są w żywności czy hormony, które dodają do mięsa
albo wszechobecny plastik?". Ale jest tylko jeden produkt, który
został zaprojektowany właśnie tak, by hiper stymulować nasz system
odpornościowy. Skoro mamy problemy z systemem odpornościowym, czy nie
powinniśmy przyjrzeć się temu, co nieustannie go atakuje i zaburza?
Nie 1 raz, nie 10, nie 20, ale 72 razy! [wPolsce 42 - przyp. red.].
Czy jest możliwe, że atakując nasz system odpornościowy kilkadziesiąt
razy, rozstroiliśmy go, więc zamiast tego atakuje nas, zamiast
bronić? To racjonalne pytanie. Ale to jedyne naukowe pytanie, którego
nie wolno zadać.
Naukowcy go nie zadają?
Gdy
powiedziałem to na spotkaniu z naukowcami, dr Marcus Zervos z Henry
Ford Health, może najlepszego ośrodka na świecie, powiedział, że gdy
słyszał, jak twierdzę, że nigdy nie przeprowadzono prawidłowego
badania, by naukowo stwierdzić, że szczepionki są bezpieczne. Uważał
to za obraźliwe i mając może największą na świecie bazę danych,
chciał przynieść dowody na to, że się mylę. Ale ich nie znalazł,
przyznał mi rację, iż żadnej szczepionki nigdy nie poddano badaniu
zaślepionemu, porównującemu z placebo, czyli jedynego wiarygodnego.
Nigdy nie przeprowadziliśmy naukowego badania bezpieczeństwa
szczepionki. To jest problem. "To go rozwiąż, przeprowadź takie
badanie" - powiedziałem. Zgodził się. Byłem zachwycony, bo to
badanie, o które prosimy od dekad.
Brawo, skłoniłeś
naukowca do najważniejszego badania.
Przeprowadził je w
2020 r. I odmówił opublikowania wyników. Zapytałem, dlaczego, wszak
każdy, kto chce sprawdzić teorię, hipotezę czy nowy produkt, nie
powinien być uciszany, a wręcz przeciwnie - zapraszany do zadawania
pytań. Weryfikowania, by wzmocnić teorię czy produkt. Na tym przecież
polega nauka. Odpowiedział: "Gdy zgodziłem się zrobić to
badanie, nie zdawałem sobie sprawy, że będzie ono oznaczać koniec
programu szczepień dzieci. Nie mogę ci tego wyjaśnić, ale te
rezultaty są straszne. Dla szczepionek". Naciskałem go przez
dwa lata, spotkałem się z nim i zrobiłem coś, czego nigdy wcześniej
nie robiłem - nagrałem naszą rozmowę ukrytą kamerą, jest w filmie
"Niewygodne badanie". Dr Zervos powiedział, że nie
opublikuje wyników tego badania, bo to zniszczyłoby jego karierę,
byłby "skończony". Robert Kennedy jr. wraz z dr.
Brianem Hookerem, który także jest ze mną w Warszawie, napisali
książkę "Vax-Unvax. Let the Science Speak", do której
napisałem wstęp [wydanie polskie "Szczepić - nie szczepić.
Prawda o szczepionkach w świetle badań naukowych", 2024], w
której z ogromną rzetelnością odsłonili przerażający brak badań
naukowych nad skutkami szczepień.
RFK jest teraz ministrem
zdrowia, dlaczego nie przeprowadzicie takiego badania na nowo?
W
dniu, w którym RFK został sekretarzem Departamentu Zdrowia, dane
zostały zniszczone. Musi je zatem zbierać z innych źródeł, ma
problemy ze znalezieniem naukowców, którzy chcieliby zaryzykować
przeprowadzenie takiego badania, boją się. Myślę zresztą, że każdy
kraj powinien je przeprowadzić. Polska powinna to zrobić na swojej
grupie badawczej, nie ufać propagandzie koncernów i ich komiwojażerów
w różnych przebraniach. Polscy naukowcy powinni porównać na polskich
dzieciach bezpieczeństwo podawanych im szczepionek.
Polscy
lekarze i naukowcy są prześladowani za kwestionowanie covidowych
dogmatów czy przymusu szczepień dzieci, ponad setce z nich wytoczono
procesy za zadawanie pytań.
Zadawanie pytań to podstawa
nauki. Bez tego nauka nie istnieje. Ci, którzy tego zabraniają, to
wrogowie nauki, głupcy lub skorumpowani słudzy rodzącego się
totalitaryzmu. W wielu krajach prześladowano lekarzy, którzy mieli
odwagę leczyć ludzi chorych na COVID. Lekarze, którzy zyskali
100-proc. skuteczność, lecząc iwermektyną, tracili licencje, a
zachowali je ci, którzy nie leczyli ludzi, wysyłali ich do domu i
kazali przyjść, gdy pacjent był w bardzo złym stanie. Wtedy
podłączano go do respiratora i w 9 na 10 przypadkach nie wychodził
żywy. To działo się wszędzie, wedle tej samej instrukcji
Jaki
jest na to - nomen omen - lekarstwo?
Odwaga. Lekarze,
którzy mają odwagę zadawać pytania, są bohaterami. Wszyscy, którzy to
rozumieją, muszą stanąć razem w obronie swej wolności. Nie wolno nam
pozwolić, by to wydarzyło się znowu. A przecież wiemy, że szykują nam
kolejną pandemię, wydali miliardy na paszporty szczepionkowe inie
zrezygnowali z nich. Trzeba zacząć pozywać szpitale, izby lekarskie,
które ścigają uczciwych i odważnych lekarzy. Oni chcą, byśmy się
bali, 50 proc. Polaków nie przyjęło wątpliwego preparatu na COVID, a
wasz parlament chce przyjąć ustawę zakazującą terapii innych niż
wyznaczone przez koncerny farmaceutyczne. Chcecie być skazani tylko
na system, który was okłamywał w sprawie COVID? I nie wie, skąd
gwałtowny wzrost turboraka, ataków serca, zakrzepicy, podczas gdy
połowa z was zna prawdę?
Kwestia obowiązkowości szczepień
to najważniejsza sprawa naszego życia. Nie ma czasu, tylko kilka lat
dzieli nas od utraty naszych dzieci, naszej wolności, naszej
przyszłości
Nasze rządy w wielu sprawach idą za wskazaniami USA,
ale w tym jednym - nie.
Ameryka jest teraz samotna. Tylko
w USA mamy rząd, który wystąpił ze skorumpowanego WHO i otwarcie
mówi, że sprawa zdrowia jest wykorzystywana do pozbawiania krajów
niepodległości, a obywateli - wolności. Dlaczego wy tego nie robicie?
Wybraliśmy Trumpa i Kennedy’ego jr., chociaż w USA tylko 30
proc. ludzi nie poddało się pandemicznemu terrorowi. U was było to aż
50 proc., macie ogromną siłę.
A co z tymi, którzy wierzą,
że szczepionki bazują na badaniach naukowych?
A co z tymi,
którzy wierzyli w komunizm?
Do polski komunizm przywiozły
sowieckie czołgi.
Byli potężni, ale okazało się, że jest
wystarczająco wielu ludzi, by obalić komunizm. Teraz także istnieją
potężne siły, ale również je można pokonać, pod warunkiem że Polacy
staną w obronie swojej wolności. Bo jeśli nie, ustawią was w
szeregach jak bydło i będą szczepić nie jedną, nie kilkudziesięcioma,
ale setkami szczepionek, które będą decydować o zdrowiu i życiu, o
tym czy możesz mieć dzieci. Bill Gates już to robił, został
przyłapany na sterylizowaniu dziewczynek w Kenii. Za pomocą
szczepionek masowo sterylizowane są zwierzęta, wiadomo, jak to robić.
Gdy Gates, Obama, Schwab i Światowe Forum Ekonomiczne mówią, że
największym problemem świata jest przeludnienie, a ich ulubionym
działaniem jest szczepienie - słuchajmy ich.
Polacy
mobilizują się raz na kilka lat, ale są niechętni codziennej
aktywności.
Chcesz, by to rząd decydował, jak długo
żyjesz, czym masz siłę, by myśleć o tym, czy możesz mieć rodzinę? Tak
naprawdę właśnie o tym jest program szczepień. Dlatego są tak
wściekle zdeterminowani, by wprowadzić paszporty szczepionkowe. COVID
był po to, by zmusić do szczepień nie tylko dzieci, lecz także
dorosłych. Chcą mieć kontrolę nad naszymi ciałami, być ich
właścicielami. A jeśli mogą wstrzykiwać twoim dzieciom lub tobie co
chcą bez twojej zgody, a nawet mimo sprzeciwu, to twoje prawa zostały
zredukowane do praw zwierzęcia hodowlanego. Kwestia
obowiązkowości szczepień to najważniejsza sprawa naszego życia. Nie
ma czasu, tylko kilka lat dzieli nas od utraty naszych dzieci, naszej
wolności, naszej przyszłości. Jeśli się nie przeciwstawimy, zdradzimy
nasze dzieci, zrezygnujemy z człowieczeństwa.
Artykuł do
pobrania (pdf)
https://psnlin.pl/news,najwazniejsza-sprawa-naszego-zycia-del-bigtree,276.html
Anthony Ivanowitz
27.09.2026r.