Medycyna tybetańska





czy upuszczanie krwi, tak jak leczenie pijawkami, wróci do łask medycyny akademickiej?

Jak w dobie rozwoju współczesnej medycyny akademickiej wytłumaczyć rosnący z każdym rokiem  społeczny "odwrót" od niej? Dlaczego spada zaufanie ludzi do lekarzy, leków współczesnej farmakologii, oraz "nowoczesnych" terapii leczniczych? Dlaczego następuje szybki powrót do medycyny naturalnej, ludowej, w tym do mającej tysiące lat medycyny indo- tybetańskiej?

Odpowiedź jest prosta: współczesna medycyna zawodzi na całej linii w leczeniu wielu chorób, głównie przewlekłych, stała się biznesem w którym zdrowie i życie chorych ludzi jest pretekstem aby ich ogołocić z kasy, pod pozorem ich leczenia w taki sposób aby nigdy ich nie wyleczyć, lecz tylko tłumić objawy chorobowe!

Odwrót ludzi od takiej "medycyny" jest zrozumiały, kto chce być całe życie chory i truty "lekami" które tylko maskują objawy choroby?

Ludzie którzy tworzą współczesną medycynę akademicką walczą o własne przetrwanie, jednak nie w taki sposób aby zwiększyć skuteczność leczenia, lecz aby ukazać medycynę naturalną jako siedlisko zabobonu i  głupoty, które zagrażają zdrowiu i życiu pacjentów. Szereg historycznie sprawdzonych terapii leczniczych jest przez nich wyszydzanych  i ośmieszanych, takich dla przykładu jak upuszczenie krwi i stawianie pijawek. Każda terapia która nie wymaga stosowania chemicznych leków współczesnej farmacji jest deprecjonowana, zaś lekarze je stosujący są prześladowani. Dzieje się tak w sytuacji gdy przytoczone terapie mają tysiące lat stosowania w czasie których udowodniono ich skuteczność, w tym w medycynie tybetańskiej.

Medycyna tybetańska jest dzieckiem pradawnej medycyny hinduskiej, dlatego nazywana jest też  indo- tybetańską. Upuszczanie krwi i kuracja pijawkami  są obecne w medycynie tybetańskiej i stosuje się je powszechnie do dzisiaj. Przytaczam te dwie terapie, gdyż są one koronnym argumentem medyków akademickich, zabobonu i zacofania medycyny tybetańskiej, oraz generalnie medycyny naturalnej.

Jaka jest jednak prawda?
Jedną z metod leczenia w medycynie tybetańskiej jest puszczanie krwi. Tej terapii  poświęcony jest 20 rozdział IV tomu "Dżut- szi" gdzie szczegółowo rozpatruje się  instrumenty do puszczania krwi,  wskazania i przeciwwskazania , technikę, komplikacje i oczekiwane rezultaty. Puszczanie krwi przeprowadza się na jednej (lub kilku) z   77 naczyniach żylnych.
Ta wyśmiana i wyszydzona terapia lecznicza jest współcześnie stosowana na milionach  ludzi oddających krew w ramach  tak zwanego krwiodawstwa.

Badania naukowe pokazują, że cykliczne oddawanie krwi przez krwiodawców sprzyja ich zdrowiu. Stwierdzono, że puszczanie krwi u krwiodawców i zwierząt doświadczalnych  w znacznym stopniu  stymuluje produkcję normalnych antyciał, zabezpieczających  siły obronne , a więc odporność organizmu.

Inne korzyści zdrowotne regularnego krwiodawstwa, czyli upuszczania krwi:
Obniżenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, Redukcja  lepkość krwi, obniżenie  ciśnienie i poziom "złego" cholesterolu LDL, zmniejszenie  ryzyka zawału serca i udaru.
Regulacja poziomu żelaza: Pomaga w usuwaniu nadmiaru żelaza, którego nagromadzenie może być niebezpieczne dla zdrowia (organizm nie radzi sobie z jego usuwaniem w inny sposób). (https://www.google.com/search?q=czy+regularne+oddawanie+krwi+w+ramach+krwiodastwa+jest+szkodliwe+dla+zdrowia+dawc%C3%B3w%3F&sca_esv=2abb81a9f80b289a&ei=iapeaeqyMdfJwPAPk6zh4Qg&ved=0ahUKEwiqm9Xti_qRAxXXJBAIHRNWOIwQ4dUDCBE&oq=czy+regularne+oddawanie+krwi+w+ramach+krwiodastwa+jest+szkodliwe+dla+zdrowia+dawc%C3%B3w%3F&gs_lp=Egxnd3Mtd2l6LXNlcnAiVWN6eSByZWd1bGFybmUgb2RkYXdhbmllIGtyd2kgdyByYW1hY2gga3J3aW9kYXN0d2EgamVzdCBzemtvZGxpd2UgZGxhIHpkcm93aWEgZGF3Y8Ozdz9I7ZYDUABYmd4CcAR4AZABAJgBV6AB1QaqAQIxMbgBDMgBAPgBAfgBApgCCaACzQOoAgrCAiAQABiABBi0AhjUAxjlAhjnBhi3AxiKBRjqAhiKA9gBAcICEBAAGAMYtAIY6gIYjwHYAQHCAhAQLhgDGLQCGOoCGI8B2AEBwgIKEAAYsAMY1gQYR8ICBBAhGAqYAxHiAwUSATEgQPEF8uVEohgWBwGIBgGQBgi6BgQIARgHkgcBOaAHoDCyBwE1uAetA8IHBzAuMS43LjHIByqACAA&sclient=gws-wiz-serp )

Leczenie pijawkami już wróciło do łask oficjalnej medycyny! Terapia ta jest prowadzona w szpitalach prawie w całej Europie, w tym również w Polsce!
Zapewne w krótkim czasie inne terapie opisane w medycynie tybetańskiej wrócą do łask, pomimo zaciekłego oporu lekarzy,  farmaceutów oraz korumpowanych przez nich mediów!
Osobom zainteresowanym starożytną medycyną tybetańską polecam ksiązkę  Elberta Bazarona "Medycyna Tybetańska"

Anthony Ivanowitz
07.01.2026r.
www.pospoliteruszenie.org