O szczepieniach, raz jeszcze
W Kenii taki proceder został zdemaskowany przez
episkopat tego kraju. Masowe szczepienia na tężec okazały
się kamuflażem do pozbawienia płodności około 2 milionów
kobiet. Tak zwane "szczepionki" po zbadaniu w kilku
niezależnych laboratoriach, okazały się truciznami
pozbawiającymi kobiety płodności. Po tej zbrodni przyrost naturalny w
Kenii znacząco spadł!
W Polsce jest tak samo, tylko nikt
"szczepionek" i ich wpływu na płodność okaleczanych ludzi
nie bada!
Wykształceni, biali i zamożni rodzice w USA, wiedzą
"co w trawie piszczy" i własnych dzieci nie
szczepią!
Robią to
ludzie kolorowi, biedni i słabo
wykształceni
W Polsce swoje dzieci szczepią ludzie
młodzi, wykształceni z dużego miasta, czyli osoby inteligentne
inaczej, pospolici durnie, otumanieni telewizyjną
propagandą!!
A jak jest w USA?
Zacytuję:
"...Powodów
na nieszczepienie dzieci jest wiele, ale statystyki wskazują, że w
USA często dotyczy to białych, zamożnych, wykształconych
rodzin..."
BIAŁYCH, ZAMOŻNYCH WYKSZTAŁCONYCH RODZIN!!! (
https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Szczepienia/USA-czemu-dzieci-z-zamoznych-rodzin-czesciej-nie-sa-szczepione,148777,1018.html#google_vignette
Czyli
biali, zamożni, wykształceni rodzice w USA, swoich dzieci nie
szczepią!
A kto zatem szczepi dzieci w
USA?
Kolorowi, słabo wykształceni, biedni.
Dlaczego
biali, wykształceni i bogaci ludzie w USA nie szczepią swoich
dzieci?
Ponieważ w odróżnieniu od kolorowych,
biednych durni mają na ten temat wiedzę, na przykład taką, że w skali
całego świata nie ma ani jednego badania potwierdzającego skuteczność
jakiejkolwiek szczepionki! Wiedzą też, że na całym świecie
przeprowadzono ponad 1200 badań naukowych które pokazują, że tak
zwane szczepionki nie zapobiegają żadnym chorobom tylko te choroby
wywołują!
W skali światowej nie ma ani jednej pracy
naukowej potwierdzającej skuteczność jakiejkolwiek szczepionki, co
oficjalnie potwierdzają państwowe instytucje zajmujące się ochroną
zdrowia, w tym polskie Ministerstwo Zdrowia.
Robert
F. Kennedy Jr założyciel fundacji badającej wpływ szczepionek na
zdrowie ludzi (a obecny minister zdrowia rządu USA), wyznaczył
nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów dla osoby bądź
instytucji która wskaże badania (swoje lub cudze) potwierdzające
skuteczność szczepień. Minęło 9 lat i nikt się po odbiór nagrody nie
zgłosił!
Poseł Wilk w interpelacji poselskiej zapytał
polskiego ministra zdrowia czy ministerstwo posiada jakieś badania
potwierdzające skuteczność szczepień. W odpowiedzi uzyskał
informację, że ministerstwo nie posiada takich badań.
25
czerwca 2024 r. odbyło się w Sejmie II posiedzenie Parlamentarnego
Zespołu ds. Ochrony Zdrowia i Życia Polaków.
Na podstawie analizy
ponad 1200 publikacji naukowych i oficjalnych źródeł dr Błochowiak i
dr Witczak wykazali, że obowiązkowe szczepionki podawane dzieciom w
ramach kalendarza szczepień ochronnych są niebezpieczne,
a same
badania kliniczne nad tymi szczepionkami zostały celowo
przeprowadzone niezgodnie ze sztuką naukową, w celu zafałszowania ich
końcowego wyniku. Z tego powodu obecne szczepionki nie powinny być
dopuszczone do obrotu w Polsce.
Jeśli tak zwane
szczepionki nie zapobiegają żadnym chorobom tylko te choroby
wywołują, to dlaczego są produkowane? Dlaczego stosują
je lekarze? Dlaczego kolejne rządy III Rp wymuszają na
rodzicach tak zwane szczepienia stosując terror finansowy wobec
opornych?
Przypomnę w tym miejscu, że tylko w Polsce
i Bułgarii szczepienia dzieci są obowiązkowe, zaś szczepienia
noworodków w pierwszej dobie po urodzeniu szczepionką na gruźlicę i
wirusowe zapalenie wątroby, są stosowane tylko i wyłącznie w Polsce i
nigdzie więcej na świecie!
Skąd taka zawziętość
kolejnych rządów III RP w prowadzeniu trucia , kaleczenia i
zabijania polskich dzieci? Dlaczego w tym procederze biorą udział
polscy lekarze?
Być może wyjaśnienie tego
zbrodniczego działania kryje się w fakcie, że ponad 40 tysięcy
lekarzy jest korumpowanych przez firmy produkujące szczepionki, ich
nazwiska łatwo wyszukać w internecie! Podobnie muszą być korumpowani
politycy odpowiedzialni za politykę "zdrowotną" w
Polsce!
Dlaczego z uporem maniaka ciągle wracam do
tematu "szczepień" dzieci w Polsce?
Dlatego, że w
świetle podanych wyżej faktów, tak zwane "szczepienia"
stanowią świadomą politykę kolejnych rządów warszawskich depopulacji
polskiego narodu!
Jeśli polscy rodzice nie przejrzą na oczy i w
masowej skali nie odrzucą ludobójczych szczepień, to w skali kilku
pokoleń Polacy znikną z mapy świata!
Dlatego ludzie świadomi
zagrożenia powinni uświadamiać rodziców dzieci, by je nie
szczepić na żadne choroby, gdyż okaleczą je dozgonnie, co może
owocować chorobami przez całe ich życie, a często
zgonem!
------------------------------------
W każdej
kulturze i w każdej cywilizacji, dzieci otoczone są powszechną
miłością i uwielbieniem. Tak jest w każdym środowisku, nawet
najbardziej zdemoralizowanych, dla przykładu wśród ludzi osadzonych w
więzieniach.
Podkultura więzienna nie toleruje ludzi
skazanych za przestępstwa na dzieciach. Tacy zwyrodnialcy są często
mordowani przez więźniów bądź są obiektem pogardy i szykan!
Lekarze
którzy kaleczą i mordują dzieci szczepionkami, w sensie moralnym
stoją niżej niż przestępcy więzieni do których powinni w
krótkim czasie dołączyć!
Współwięźniowie już by wiedzieli jaką im
wymierzyć sprawiedliwość!!
-----------------------------------
Jaki
jest sens medyczny szczepienia noworodków w pierwszej dobie życia?
Nie ma żadnego!
Tak to wyjaśniła blogerka Viridiana,
pod jednym z moich artykułów:
"...No właśnie,
skoncentrujmy się na tych patogenach
rzekomo zagrażających
noworodkowi po urodzeniu w szpitalu
1. Wszyscy pracownicy
służby zdrowia ze sprzątaczkami włącznie, mają obowiązek corocznych
badań kontrolnych, pod rygorem niedopuszczenia do pracy.
2
Odbierający poród ginekolog i położna oraz pielęgniarki robią to w
maskach antyseptycznych.
3 Zakażenie gruźlicą następuje zawsze w
sposób kropelkowy.
4. Po zajściu w ciążę zdrowie ciężarnej podlega
systematycznej kontroli.
5 . W pierwszych dniach po urodzeniu
noworodek jest pokazywany gościom z daleka. Nikt nie ma możliwości na
niego charkać, smarkać i zarażać gruźlicą.
6. Prowadzona przez
okres ciąży i porodu matka jest poinformowana, że nie wolno
do
noworodka dopuszczać osób chorych i podejrzanych o
chorobę.
Gdzie więc i w jaki sposób miałby te patogeny gruźlicy
złapać?
Nadal chce Pan twierdzić,
że ładowanie dziecku
zaraz po urodzeniu wyhodowanych na zupie z ropy, rzygowin, cudzych
komórek rakowych, zestawu toksyn wraz z ich utrwalaczami w postaci
metali ciężkich, chroni zdrowie, daje odporność?
A
zgony w kilka dni po urodzeniu, śmierci łóżeczkowe, padaczka
wczesnodziecięca, zahamowanie normalnego w pierwszych miesiącach ,
psychofizycznego rozwoju niemowlęcia, a pogłębiające się z wiekiem
uszkodzenia neurologiczne, rdzeniowy zanik mięśni i kilkaset innych
chorób... To są zmiany nieodwracalne!
Któryś z
lekarzy daje Panu przy wypisie gwarancję, że to nie po szprycach? W
ulotkach jest napisane"...1 na 10000 osób może mieć takie i
takie objawy. Pan wie, że tą jedynką nie będzie pańskie dziecko? To
jest gra w ROSYJSKĄ RULETKĘ w której rodzice uczestniczą pod
przymusem. W której ubezwłasnowolniony zostaje ich rozum, wiedza i
zdolność do logicznego myślenia. Niewolnictwo
bis...."
Anthony
Ivanowitz
15.01.2025r.
www.pospoliteruszenie.org