Codzienna porcja kłamstwa i manipulacji




Od początku trwania pandemicznego zajoba, społeczeństwo polskie jest straszone i terroryzowane przez media i polityków, liczbą osób tak zwanych „zarażonych”. Są to osoby bez jakichkolwiek objawów chorobowych, którym przeprowadzono „test” , ten zaś okazał się „dodatni”. Na podstawie tego „testu” straszy się ludzi, że są chorzy bezobjawowo i wysyła ich na kwarantannę, czyli zamyka się ich w areszcie domowym, co jest bezprawiem wołającym o pomstę do nieba!


Wypada jednak zauważyć, że jest to jednak pewien postęp w stosunku do medycyny radzieckiej, która diagnozowała schizofrenię bezobjawową bez jakiegokolwiek „testowania”, wystarczyło obejrzenie delikwenta przez „psychiatrę”, albo tylko telefon od oficera KGB.


Teraz jest dużo nowocześniej! Nim polska medycyna zdiagnozuje bezobjawowego kowida, tysiące medyków „urobi się po łokcie”. Jedni gmerają patykami ofiarom choroby bezobjawowej w jamie ustnej bądź nosogardzieli by pobrać „wymaz” do badań, inni pobrany materiał biologiczny „testują”...a wszystko po to aby wykazać chorobę bezobjawową, czyli współczesną wersję schizofrenii sowieckiej.

A całą tą robotę funta kłaków nie wartą wykonują „MEDYCY” KTÓRZY POKOŃCZYLI JAKIEŚ „STUDIA” w czasie których wielokrotnie uczono ich, że nie ma chorób bezobjawowych! Gdyby takowe były, to cała medycyna byłaby całkowicie bezużyteczna!


Po raz kolejny (nie wiadomo który) pokażę, że tak zwane „testowanie”, to współczesna wersja sowieckiej schizofrenii bezobjawowej, której stosowaniu polscy lekarze oddali się bez reszty, tracąc resztki honoru i poważania!! Stali się żałosnymi błaznami, kurwami do wynajęcia!


Obecnie na świecie stosuje się trzy rodzaje testów na koronwirusa. Żaden z tych testów nie potwierdza ani nie wyklucza obecności wirusa. Stosuje się:


• testy serologiczne – (próbka z krwi żylnej)

• test immunochromatograficzny – wariant testu serologicznego, (próbka krwi włośniczkowej lub żylnej),

• test metodą RT-PCR – (wymaz z gardła, bądź nosogardzieli).

Badanie wykonywane metodą RT-PCR wykrywa jakoby obecność materiału genetycznego wirusa SARS-CoV-2, co nie jest prawdą o czym poniżej!

Celem badań serologicznych jest  zidentyfikowanie przeciwciał anty-SARS-CoV-2, które powstały po kontakcie z wirusem. Jak informuje na swojej stronie internetowej firma która wykonuje testy, badania serologiczne nie potwierdzają ani nie wykluczają zakażenia koronawirusem.  Dodatni wynik badań serologicznych może świadczyć o przebyciu zakażenia w przeszłości lub toczącej się infekcji. Wynik ujemny nie wyklucza zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

(więcej na ten temat tutaj: https://diag.pl/pacjent/koronawirus/rodzaje-testow-w-kierunku-covid-19/ )

Testy serologiczne są całkowicie bezwartościowe z punku widzenia diagnostyki, gdyż ani nie potwierdzają ani nie wykluczają zakażenia koronawirusem.

Równie bezwartościowy jest tez test PCR który ma wykrywać obecność materiału genetycznego wirusa SARS-CoV -2.

Żadnemu ośrodkowi naukowemu na świecie nie udało się wyizolować koronawirusa, a co za tym idzie nie jest znany jego materiał genetyczny, jeśli nawet założymy, że takowy koronawirus istnieje!!

Ponieważ budowa genetyczna SARS-CoV -2 jest nieznana, więc oszuści z WHO przyjęli, że koronawirus musi zawierać drobny fragment DNA, który zawierają inne wirusy. I tego drobnego fragmentu DNA szuka test PCR w pobranym z jamy ustnej bądź nosa materiale biologicznym

Problem polega na tym, że drobny fragment DNA którego szuka test PCR, jest obecny nie tylko w wirusach ale w większości organizmach żywych, w tym w każdym człowieku! Dlatego też stosując test PCR (z inicjatywy byłego już prezydenta Tanzanii)„wykryto” koronawirusa w owocach avocado, u kozy,u lamy, w oleju silnikowym, oraz wykrywa się go u ludzi.

Ponieważ każdy człowiek ma w sobie drobny fragment DNA którego szuka test PCR, więc teoretycznie każdy test przeprowadzony prawidłowo na każdym człowieku powinien dać wynik pozytywny. I w zasadzie tak jest: ponad 90 % wykonanych testów na ludziach daje wyniki pozytywny! Wyniki negatywne są skutkiem niewłaściwie przeprowadzonych prac laboratoryjnych!

Jeśli jest tak jak napisałem powyżej, to dlaczego test PCR stosuje się do diagnozowania koronawirusa?

Kary Mullis, wynalazca technologii reakcji łańcuchowej polimerazy PCR uznał, że technologia ta nie nadaje się do wykrywania infekcji wirusowej. (po tej publicznej deklaracji, zmarł w hotelu na zawał serca)

Firmy produkujące testy PCR w ulotkach informacyjnych do nich załączonych informują, że testy nie nadają się do celów diagnostycznych.

Dlaczego więc testy PCR (oraz testy serologiczne) są wykorzystywane w diagnostyce, pomimo że się do tego celu nie nadają??

Ponieważ są doskonałym narzędziem terroru władz wobec społeczeństw!


Używając bezwartościowych testów można zniszczyć w zarodku każdy bunt, można zniszczyć każdą fabrykę, każdy region, a nawet całe państwa. To jest broń doskonała, gdyż pacyfikuje ludzi poprzez medialną propagandę, bazującą na strachu przed „zakażeniem” i śmiercią!

Z tej broni rządzący nami psychopaci nie zrezygnują: wbrew faktom, nauce i zdrowemu rozsądkowi- dalej będą nakręcać koronawirusowy terror aż do osiągnięcia zakładanego celu, którym jest „wyszczepienie” jak największej ilości sterroryzowanych ludzi.


Testy są bronią doskonałą, pozwalają dowolnie manipulować „epidemią” oraz śmiertelnie nią wystraszonymi ludzi!




N szczęście prawie połowa Polaków odmówiła udziału w „szczepieniach” trafnie diagnozując ludobójczy charakter „szprycowania!!



Anthony Ivanowitz

19.11.2021r.

Www.pospoliteruszenie.org